Jeszcze kilkanaście lat temu perspektywa spędzenia ostatnich lat życia w domach spokojnej starości, oznaczała nieuleczalną chorobę i brak bliskich, którzy mogliby zaopiekować się starszym człowiekiem. Ale od kilku lat co chwila powstają nowe ośrodki, czasami bardziej przypominające luksusowe wczasy niż szarobure umieralnie dla zniedołężniałych starców. Coraz częściej zdarza się, że decyzję o przeniesieniu się do takiego domu podejmują sami zainteresowani, czasami wbrew woli reszty rodziny. Dotyczy to zarówno doskonale wyposażonych prywatnych domów, jak i tych państwowych, które z każdym rokiem proponują lepsze warunki pobytu. Wiele starszych osób boi się jakiekolwiek przeprowadzki w myśl zasady, że starych drzew się nie przesadza. A jednak po szczegółowym zapoznaniu się z ofertą i odwiedzinami u znajomych pensjonariuszy, często właśnie w przeniesieniu się do takiej placówki, która gwarantuje zarówno opiekę medyczną, jak i programy kulturalno – oświatowe, widzą oni swoją szansę na przeżycie ostatnich lat.
października 08
Ostatnie komentarze